V PREFACJA NA NIEDZIELE ZWYKŁE
NR 32 - Dzieło stworzenia
,,Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe a dla nas zbawienne, abyśmy Tobie składali dziękczynienie i Ciebie wychwalali, Panie, Ojcze niebieski, wszechmogący i miłosierny Boże. Ty stworzyłeś wszystko, co jest na świecie, i sprawiłeś, że zmieniają się pory roku. Ty stworzyłeś człowieka na swoje podobieństwo i poddałeś mu wszechświat godny podziwu, aby w Twoim imieniu panował nad całym stworzeniem i chwalił Ciebie w Twoich dziełach, przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Dlatego z wszystkimi Aniołami wychwalamy Ciebie z radością wołając: Święty, Święty, Święty…”
Liturgia Kościoła zawsze ujmuje stworzenie w perspektywie zbawienia. Prefacja 5. okresu zwykłego kontynuuje tę tradycję, ukazując świat nie jako neutralny kosmos, lecz jako świątynię Boga, przestrzeń Jego działania, dar Jego miłości i odpowiedzialność powierzona człowiekowi. W czasie, który nazywamy „zwykłym”, Kościół uświadamia nam to, co jest fundamentem wszystkiego: Bóg jest Stwórcą. Każda Eucharystia jest powrotem do początku, do tego, co objawia kim jesteśmy i komu zawdzięczamy istnienie.
Modlitwa dziękczynna zaczyna się od ponownego rozpoznania, że wdzięczność jest aktem sprawiedliwości. Oddać Bogu chwałę za Jego dzieła to uznać prawdę o świecie i o nas samych. Jednocześnie dziękczynienie jest „dla nas zbawienne”: im bardziej człowiek kontempluje dzieło stworzenia, tym bardziej odkrywa porządek, sens i cel swojego życia; tym bardziej wraca do pierwotnej harmonii, utraconej przez grzech. Dziękczynienie za stworzenie nie jest więc dodatkiem, jest duchową odnową relacji ze Stwórcą, która ma znaczenie zbawcze.
„Panie, Ojcze niebieski, wszechmogący i miłosierny Boże…” Te trzy określenia Boga nadają modlitwie kosmiczny i osobowy charakter. Ojciec niebieski – Ten, który z miłości powołał do istnienia wszystko, co istnieje; Wszechmogący – Ten, który utrzymuje i przenika stworzenie swoją mocą; Miłosierny – Ten, który pochyla się nad stworzeniem z troską i dobrocią. Prefacja przypomina, że świat nie jest dziełem przypadku, lecz osobowej, miłującej wszechmocy Boga.
„Ty stworzyłeś wszystko, co jest na świecie…” To zdanie stanowi echo pierwszych słów Pisma Świętego: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rdz 1,1). Liturgia nie rozważa stworzenia w kategoriach spekulatywno-filozoficznych, lecz w perspektywie relacji: wszystko istnieje, bo Bóg chciał, aby istniało. Słowo „wszystko” ma tutaj pełną głębię: obejmuje kosmos, czas, żywioły, naturę, historię, zwierzęta, człowieka i każde wydarzenie w życiu świata. Eucharystia jest więc modlitwą za cały świat.
„…i sprawiłeś, że zmieniają się pory roku” To zdanie nadaje prefacji ton kontemplacyjny i biblijny. Zmiana pór roku jest symbolem: Bożego porządku, rytmu życia, nieustannej troski Boga o stworzenie, cykliczności czasu zbawienia. Prefacja pokazuje, że czas jest również stworzeniem Boga. Bóg nie tylko stworzył świat, ale także nadał mu rytm, w którym człowiek ma odkrywać Jego obecność. Zmieniające się pory roku stają się więc znakiem „liturgii stworzenia”: świata, który nieustannie wysławia swojego Stwórcę.
„Ty stworzyłeś człowieka na swoje podobieństwo…” Tu pojawia się szczytowa prawda o stworzeniu. Człowiek nie jest jedynie częścią natury, ale jej interpretatorem i stróżem. Wyrażenie „na podobieństwo” odsyła do godności: w człowieku odbija się coś z samego Boga wolność, rozum, zdolność do miłości, relacji i odpowiedzialności. Prefacja przypomina: Człowiek nie jest przypadkiem świata, lecz jego kluczem. W kontekście Eucharystii słowa te nabierają nowej głębi: w Chrystusie podobieństwo to zostaje odnowione, w sakramencie człowiek zostaje „przypomniany” swojemu właściwemu powołaniu.
„…i poddałeś mu wszechświat godny podziwu…” To zdanie mówi jednocześnie o godności człowieka i wartości stworzenia. Stworzenie jest piękne, harmonijne, „godne podziwu”, a człowiek ma je poddanemu być powierzonym, a nie zdominowanym. Poddać = służyć, troszczyć się, rozwijać, strzec. To powtórzenie biblijnego nakazu z Rdz 2,15. Prefacja przypomina, że człowiek jest zarządcą stworzenia, a nie jego właścicielem. Wszechświat jest Bożym darem, „powierzonym” człowiekowi, aby go prowadził ku pełni nie ku zniszczeniu.
„…aby w Twoim imieniu panował nad całym stworzeniem i chwalił Ciebie w Twoich dziełach” Władza człowieka nad światem nie jest autonomiczna. Ma ona być sprawowana w imieniu Boga, to znaczy: zgodnie z Jego zamysłem, z miłością i odpowiedzialnością, z troską o harmonię stworzenia, z szacunkiem dla życia i ładu przyrody. Człowiek ma być kapłanem stworzenia: tym, który odwraca spojrzenie stworzeń ku Stwórcy. Chwalić Boga „w Jego dziełach” znaczy: rozpoznawać piękno świata, podziwiać mądrość i porządek natury, odkrywać w świecie ślad Boga, odpowiadać modlitwą i uwielbieniem. Prefacja pokazuje więc, że kontemplacja stworzenia jest aktem religijnym, prowadzącym wprost do Boga.
„Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa” Całe dzieło stworzenia znajduje swoje dopełnienie i ostateczny sens w Chrystusie. Chrystus jest Słowem, przez które „wszystko się stało” (J 1,3); On jest „Pierworodnym całego stworzenia” (Kol 1,15); w Nim wszystko zostało stworzone i w Nim wszystko ma trwałość (Kol 1,16–17). Prefacja łączy więc kosmologię z chrystologią: wszystko pochodzi od Boga przez Słowo, wszystko zostaje w Chrystusie odnowione i prowadzone ku pełni. Eucharystia jest miejscem, w którym człowiek składa Bogu dziękczynienie za stworzenie i za odkupienie, uświadamiając sobie nierozerwalną jedność obu tych dzieł.
Kościół modli się w imieniu całego stworzenia. W Eucharystii człowiek uczy się widzieć świat oczami Boga i odzyskuje swoje kapłańskie powołanie względem stworzenia. Ta prefacja jest więc pieśnią wdzięczności za pierwszy dar, od którego zaczęła się historia zbawienia: za stworzenie. A jednocześnie modlitwą, by człowiek wiernie sprawował powierzoną mu misję stróża i kapłana świata. W liturgii wszystko, co istnieje czas, pory roku, życie, piękno, kosmos, człowiek, zostaje zwrócone ku swemu Początkowi i Celowi: ku Ojcu w Chrystusie.

