Dziś zapraszam do kontemplacji prefacji na uroczystość Wszystkich Świętych
PREFACJA NA UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH
Nr 69 – Chwała niebieskiej Jerozolimy, naszej Matki
,, Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy zawsze i wszędzie Tobie składali dziękczynienie, Panie, Ojcze święty, wszechmogący, wieczny Boże. Dzisiaj pozwalasz nam czcić Twoje święte miasto, niebieskie Jeruzalem, które jest naszą Matką. W nim zgromadzeni nasi bracia i siostry wysławiają Ciebie na wieki. Do niego spieszymy pielgrzymując drogą wiary i radując się z chwały wybranych członków Kościoła, których wstawiennictwo i przykład nas umacnia.”
Każda prefacja zaczyna się od dziękczynienia, ale w uroczystość Wszystkich Świętych to dziękczynienie ma szczególny smak: wdzięczność za świętość, która jest owocem łaski. Kościół dziękuje nie tylko za świętych już uwielbionych, lecz także za samą możliwość świętości, za to, że Bóg w Chrystusie otworzył drogę, po której każdy może dojść do pełni życia. Liturgia nie tylko wspomina bohaterów wiary, ale celebruje Bożą wierność w człowieku. Świętość nie jest ludzkim wyczynem, lecz łaską zamieszkującą w ludzkim sercu.
„Dzisiaj pozwalasz nam czcić Twoje święte miasto, niebieskie Jeruzalem, które jest naszą Matką.” W tych słowach liturgia kieruje wzrok ku eschatologicznemu centrum wiary: ku miastu, w którym Bóg zamieszkuje z ludźmi (Ap 21,2–3). Niebieskie Jeruzalem to nie miejsce geograficzne, lecz mistyczna przestrzeń komunii, Kościół w chwale, pełnia odkupionego człowieczeństwa. Nazywamy je „naszą Matką”, ponieważ z niego czerpiemy życie duchowe: Kościół niebiański jest źródłem nadziei i celem drogi Kościoła ziemskiego. Liturgia w tym momencie przekracza czas i przestrzeń: uczestniczymy w rzeczywistości nieba. Gdy wspólnota śpiewa „Święty, Święty, Święty”, łączy się z chórem świętych i aniołów, staje się na chwilę obywatelem tego miasta.
„W nim zgromadzeni nasi bracia i siostry wysławiają Ciebie na wieki.” To moment komunii i pamięci. Święci to nasi bracia i siostry, ci, którzy już dotarli do celu. Prefacja przywraca ich bliskość: oni nie są „gdzieś indziej”, są w Kościele, tylko w jego dopełnionej formie. W chwale nieba trwa liturgia nieustanna, modlitwa czystej radości, która nigdy się nie kończy. Kościół ziemski, choć wciąż walczący i pielgrzymujący, jest częścią tej samej wspólnoty. Każda Eucharystia jest chwilą, gdy dwa światy dotykają się, ziemia i niebo tworzą jedno zgromadzenie.
„Do niego spieszymy pielgrzymując drogą wiary…” Prefacja przenosi nas z nieba z powrotem na ziemię, ale nie po to, byśmy się zniechęcili, lecz byśmy zobaczyli sens drogi. Nasze życie jest pielgrzymką. Wiara to droga, nie przystanek. „Spieszymy”, mówi tekst, a to słowo oznacza nie tyle pośpiech, ile pragnienie. Świętość to tęsknota za Bogiem, która przyspiesza kroki. Liturgia Wszystkich Świętych jest więc nie tylko wspomnieniem, ale wezwaniem: by nie zatrzymać się w połowie drogi, by mieć serce skierowane ku Jeruzalem, które nas oczekuje.
„…i radując się z chwały wybranych członków Kościoła, których wstawiennictwo i przykład nas umacnia.” Tu prefacja schodzi z poziomu wizji nieba na poziom konkretnego życia duchowego. Święci nie tylko są przedmiotem czci, są towarzyszami drogi. Ich wstawiennictwo nas chroni, ich przykład nas prowadzi. Są jak światła na nocnym szlaku wiary, wskazują kierunek, przypominają, że świętość jest możliwa. Radość z ich chwały nie jest zazdrością, lecz uczestnictwem: Kościół jest jedno. W chwili, gdy wspominamy świętych, część ich radości spływa na nas, to duchowa komunia między Kościołem pielgrzymującym a Kościołem chwalebnym.
Prefacja o Wszystkich Świętych jest modlitwą nadziei. Uczy nas, że świętość to nie wyjątek, lecz powołanie każdego człowieka. Święci nie są daleko, są przed nami, z nami, w nas. Kościół niebiański i ziemski oddychają jednym tchnieniem Ducha Świętego. W każdej Eucharystii zacierają się granice: między czasem a wiecznością, między ziemią a niebem. I w tej wspólnej modlitwie Kościół słyszy zapowiedź: „Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka.”

