Zrozumieć liturgię - Prefacja (odc. 2)

Radujmy się w Panu

Blog

Zrozumieć liturgię - Prefacja (odc. 2)

Rozważanie nad kolejną prefacją mszalną.

II PREFACJA NA NIEDZIELE ZWYKŁE (NR 29 - MISTERIUM ZBAWIENIA)

,, Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe a dla nas zbawienne, abyśmy Tobie składali dziękczynienie i Ciebie wychwalali, Panie, Ojcze niebieski, wszechmogący i miłosierny Boże, przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. On bowiem litując się nad grzesznymi ludźmi, narodził się z Maryi Dziewicy, przez swoją mękę na krzyżu wybawił nas od śmierci wiecznej, a zmartwychwstając, dał nam wiekuiste życie. Dlatego z Aniołami i Archaniołami i z wszystkimi chórami niebios, głosimy Twoją chwałę, razem z nimi wołając: Święty, Święty, Święty…”

 

Liturgia Kościoła jest szkołą wiary. Prefacje mszalne stanowią jeden z najpiękniejszych i najgłębszych elementów modlitwy eucharystycznej. Są one modlitwą uwielbienia i dziękczynienia, a zarazem krótkim wykładem teologii zbawienia. Wśród prefacji na niedziele zwykłe szczególne znaczenie ma ta zatytułowana „Misterium zbawienia”. Jej treść w prostych słowach streszcza całą ekonomię odkupienia: od Wcielenia przez Krzyż po Zmartwychwstanie. To swoisty „mini-katechizm” o dziele Chrystusa, ale wyrażony nie w formie nauczania, lecz modlitwy pełnej adoracji.

Prefacja rozpoczyna się od słów: „Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, a dla nas zbawienne, abyśmy Tobie składali dziękczynienie i Ciebie wychwalali, Panie, Ojcze niebieski, wszechmogący i miłosierny Boże…”. To zdanie otwiera przestrzeń, w której człowiek uznaje prymat Boga. Dziękczynienie nie jest tylko emocjonalnym aktem wdzięczności, ale wyznaniem wiary. Mówiąc, że jest „godne i sprawiedliwe” dziękować Bogu, Kościół przypomina, że człowiek jest stworzony do oddawania chwały.

Święty Ireneusz z Lyonu pisał, że „chwałą Boga jest żyjący człowiek, a życiem człowieka jest oglądanie Boga”. Prefacja rozwija tę prawdę: człowiek żyje w pełni wtedy, gdy dziękuje. Wdzięczność to akt, który uzdrawia relację stworzenia ze Stwórcą, odwraca kierunek spojrzenia: z siebie na Boga. Co więcej, dziękczynienie ma wymiar zbawczy. Liturgia jakby sugeruje, że samo dziękowanie jest już uczestnictwem w zbawieniu. Dlaczego? Bo wdzięczność otwiera serce na łaskę. Człowiek niewdzięczny zamyka się w sobie; wdzięczny -wychodzi ku Bogu.

Dalsza część prefacji mówi: „On bowiem litując się nad grzesznymi ludźmi, narodził się z Maryi Dziewicy…” W tych słowach zawarte jest serce Ewangelii: Bóg, który się lituje.
W języku biblijnym „litować się” oznacza poruszenie wnętrzności, głęboki, egzystencjalny odruch miłosierdzia. To nie zimne współczucie, lecz miłość, która wchodzi w sytuację cierpiącego. W Jezusie, Bóg staje się jednym z nas, przyjmuje nasze ciało, język, ograniczenia, a także  cierpienie. Prefacja przypomina, że to miłosierdzie nie jest reakcją na naszą dobroć, lecz na naszą nędzę: „nad grzesznymi ludźmi”.

Wcielenie to nie nagroda dla świętych, ale ratunek dla zagubionych. Maryja Dziewica staje się w tej tajemnicy miejscem, w którym litość Boga przybiera ciało. Jej „fiat” otwiera drogę Temu, który „stał się ciałem i zamieszkał między nami” (J 1,14).

Kolejny fragment brzmi: „Przez swoją mękę na krzyżu wybawił nas od śmierci wiecznej…” Tutaj modlitwa przechodzi od tajemnicy Wcielenia do tajemnicy Odkupienia. W centrum chrześcijaństwa stoi Krzyż, znak sprzeciwu, który staje się drzewem życia. Liturgia mówi o „wybawieniu od śmierci wiecznej”, co wskazuje na głębszy wymiar niż tylko fizyczne cierpienie. Krzyż jest miejscem zwycięstwa nad śmiercią, czyli oddzieleniem człowieka od Boga. To właśnie tu zostaje rozerwana niewidzialna bariera między niebem a ziemią. W krzyżu Jezus objawia, że miłość jest mocniejsza niż grzech i śmierć. Nie unika cierpienia, ale je przemienia, czyniąc z niego drogę do życia. Dlatego Kościół nie mówi o krzyżu z żalem, lecz z wdzięcznością. W prefacji krzyż jest narzędziem zbawienia,  nie przekleństwem, lecz bramą do nowego życia.

Prefacja kontynuuje: „…a zmartwychwstając, dał nam wiekuiste życie.” To zdanie zamyka cykl zbawczy: od współczucia Boga przez krzyż po pełnię życia. Zmartwychwstanie nie jest tylko happy endem Ewangelii, ale kulminacją Bożego planu miłości. Chrystus otwiera nowy sposób istnienia: życie bez granic, nieśmiertelne, przemienione. Słowa „dał nam” wskazują, że to, co dokonało się w Chrystusie, jest już udzielone nam. Nie czekamy na życie wieczne dopiero po śmierci; ono zaczyna się w chwili chrztu, gdy człowiek zostaje zanurzony w śmierć i zmartwychwstanie Pana. Każda Eucharystia odnawia to misterium, jest pokarmem życia wiecznego, zadatkiem nieśmiertelności. Zmartwychwstanie jest też odpowiedzią Boga na ludzkie pytanie o sens cierpienia. Nie usuwa bólu, ale daje mu perspektywę zwycięstwa.
Dlatego chrześcijanin nie żyje w cieniu śmierci, lecz w świetle Zmartwychwstałego.

Prefacja o „Misterium zbawienia” jest jak miniatura całego Credo. W kilku zdaniach streszcza historię miłości Boga do człowieka: od Wcielenia po wieczność. Jest żywy dialog między Stwórcą a stworzeniem, w którym człowiek uczy się odpowiadać Bogu miłością. Liturgia nie tylko przypomina, co uczynił Chrystus, ale uobecnia Jego dzieło.

Dlatego warto zatrzymać się nad tym tekstem, wsłuchać się w jego rytm i pozwolić, by stał się osobistą modlitwą: „Panie, Ojcze niebieski, wszechmogący i miłosierny Boże… przez Twojego Syna Jezusa Chrystusa dałeś nam życie, które nie zna końca. Przyjmij nasze dziękczynienie i spraw, aby nasze życie stało się hymnami Twojej chwały.”

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM