Przeżywamy dziś uroczystość Wniebowzięcia NMP. Jest to jedna z najpiękniejszych uroczystości maryjnych, może dlatego, że przeżywana w środku czasu wakacyjnego i okraszona jeszcze piękną, polską tradycją związaną z błogosławieniem ziół i kwiatów. W wielu miejscach Polski i Świata ludzie wpatrują się dziś w oblicze Maryi. Wielu dziś do Niej pielgrzymuje. Sanktuaria Maryjne przyjmują dziś rzesze pielgrzymów, którzy przybywają, by spotkać się z Matką, by z Nią porozmawiać i zostawić swoje sprawy.
Dzień 15 sierpnia jest i dla mnie bardzo szczególny. Lubię te momenty, gdy idziemy z bukietami kwiatów do kościoła. Uwielbiam słyszeć, kiedy ludzie mówią, że dziś święto Matki Bożej Zielnej. Serce rośnie kiedy słyszy się dziś te wszystkie tradycyjne, piękne, polskie pieśni maryjne. To wszystko sprawia, że ten dzień jest naprawdę wyjątkowy.
Ale musimy pamiętać, że jest to czas przede wszystkim dla Maryi. Opowiadający o Jej życiu oraz o tym niezwykłym darze który otrzymała za przyjęcie i wypełnienie woli Bożej. To wszystko powinno być również i dla nas szkołą życia, szkołą zaufania Jezusowi. Dzisiejszy dzień to wielka pieśń uwielbienia Maryi, za to, że zaufała Bogu. Z drugiej jednak strony to również wielki hymn wdzięczności wobec Boga, który wybiera ludzi, by pomagali Mu realizować swój plan.
Maryja z duszą i ciałem została wzięta do Nieba. Ona już tam jest ze swoim Synem i oczekuje tam na każdego z nas. Zatem może warto wykorzystać ten czas, by po prostu na Nią popatrzeć. Dać Jej szansę, by mogła przemówić do naszych serc, powiedzieć czego od nas pragnie.
1 listopada 1950 roku Kościół wypowiedział ustami papieża Piusa XII takie słowa: „Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”. Maryja cała, duszą i ciałem, jest już w domu Ojca.
Dlaczego to takie ważne? Bo to znak, że Bóg nie zapomina o tym, co stworzył. W Maryi widzimy, że całe nasze człowieczeństwo. Maryja była pierwsza w tej drodze. Pierwsza uwierzyła bez zastrzeżeń. Pierwsza przyjęła Słowo, które stało się ciałem w Jej łonie. Pierwsza wytrwała do końca, aż po krzyż i zmartwychwstanie. A Bóg, wierny swoim obietnicom, przyjął Ją całą. Nie pozwolił, by Jej ciało, które nosiło Jego Syna, zaznało skażenia grobu.
Dogmat o Wniebowzięciu NMP nie jest więc tylko o Niej. To jest opowieść o nas. O naszej nadziei. O tym, że śmierć nie jest końcem. O tym, że Bóg zbawia całego człowieka.
Dlatego wołamy dziś:
- Matko, dziś przynieśliśmy Ci kwiaty, za Twoje piękno i czystość.
- Przynieśliśmy kłosy zbóż, za Twoją wierność i codzienny trud.
- Przynieśliśmy zioła, za Twoją czułą troskę i uzdrawiającą miłość.
- Przynieśliśmy nasze bukiety, za Twoje zwycięstwo i chwałę w niebie.
Patrzymy na Ciebie, Wniebowzięta Pani i słyszymy jakby Twoje słowa: „Niebo jest waszym domem. Idźcie. Krokiem cierpliwym, sercem ufającym. Spotkamy się u Ojca.”

