W liturgii Kościoła wspominamy dziś Maryję jako Królową. Tytuł ten przypomina nam prawdę o tym, że Maryja po wniebowzięciu została ukoronowana na Królową Nieba i Ziemi. Ten wielki zaszczy, który otrzymała jest zarazem ogromnym zadaniem. W tym momencie została jakby potwierdzona rola Maryi w życiu każdego człowieka. Maryja jako Królowa ma wypełniać swoją królewską godność prowadząc innych na spotkanie ze swoim Synem. Służba to najpiękniejsza forma wypełniania królewskiej godności.
Maryja podejmuje to zadanie ponieważ jest całkowicie oddana Bogu. Ona doskonale wie, że jednie w Bogu jest nasza nadzieja i nasze zwycięstwo. I chce nam w tej drodze pomóc. To piękny dzień, zwłaszcza w tym roku, kiedy przeżywamy go w sobotę. A każda sobota, jak wiemy, w Kościele jest szczególnie poświęcona Maryi.
Piszę te słowa patrząc przez okna na puste po żniwach pola, w miejscu, które dla mnie jest bardzo szczególne. Jest takie miejsce na mapie naszej Ojczyzny, które już od ponad 600 lat uświęcone jest obecnością Maryi. Nazywane jest Jasną Górą Wielkopolski. Tak, to Górka Duchowna. Znajduje się w tutejszym kościele wizerunek Matki Bożej Pocieszenia, który przed 60 laty został ukoronowany papieskimi koronami.
Jest to miejsce, do którego przybywa wielu pielgrzymów, którzy chcą doświadczyć obecności Tej, która Pociesza. Panuje tutaj niezwykła cisza. Nigdzie, w żadnym innym miejscu, nie doświadczyłem takiej ciszy. To chyba właśnie ta cisza, o której wielu ludzi Kościoła pisało. Cisza, w której naprawdę można usłyszeć głos Boga. Tutaj, by usłyszeć Go jesteśmy przygotowywani przez Maryję.
Tu Maryja słucha i wspiera. Pociesza i daje siłę do walki. Tu Maryja jest po to, by móc powiedzieć Jej o wszystkim. Jej delikatny wzrok i nieziemski uśmiech sprawiają, że każdy czuje się jak w domu i aż chce się po prostu być. Maryja wybrała to miejsce, by pokazywać, że człowiek zwłaszcza dziś, tak mocno zagoniony, potrzebuje się zatrzymać, potrzebuje pomyśleć, a przede wszystkim potrzebuje wsparcia. A najlepszym wsparciem jest właśnie Ona.
Raz w roku odbywa się w tym miejscu wielkie święto ku Jej czci. Wielki Odpust. Trwa aż dziesięć dni. I wtedy właśnie najbardziej widać jakie rzesze ludzi przybywają do Matki. Z miłości. Z tęsknoty. Z potrzeby. Kiedy piszę te słowa to właśnie ten czas. Już za trzy godziny, równo o 17:00, rozpocznie się to wielkie świętowanie. Wiele wydarzeń, a przede wszystkim Ona, czekająca na każdego człowieka.
Co więcej, na swoim wizerunku Maryja przedstawiona jest w momencie przytulenia do serca małego Pana Jezusa. Jakby w ten sposób chciała nam powiedzieć dwie rzeczy. Po pierwsze, że to nie Ona jest centrum, ale Jej Syn i że Ona nas do Niego poprowadzi. Po drugie, jeśli prawdziwie się Jej zawierzymy, to tak samo będziemy przez Nią przytuleni do Serca. A być przytulonym do Jej Serca to jeden z najpiękniejszych darów.
Cóż zatem chcę dziś powiedzieć? Przyjedź, pomódl się, zawierz Maryi, a nigdy się nie zawiedziesz. A jeśli nie możesz, znajdź w sieci Jej wizerunek i patrz na Nią, a Ona będzie przemieniać Twoje serce i czynić je własnością Swojego Syna!
