Refleksja o niezwykłym Skarbie
Jest coś na świecie, co budzi pytania
Skarb wielki, który przerasta człowieka
Niektórzy kłócą się z nim i odrzucają
Inni zaś klękają przed jego majestatem
Skarb ten to Tajemnica, która w sercu się poczyna
W cichej relacji Ojca do syna
Pośród burz i nawałnic życia
Staje się nadzieją, która wszystko przetrzyma
Skarb ten to Dar wielki, niezasłużony
Przerasta człowieka, który jest słaby
Ale tu się okazuje, że nie uzdolnieni są wybierani
Lecz powołani zostają uzdolnieni do działania
Skarb ten to Cud wielki, który przynosi Boga
Bo serce wezwanie jest do kochania
Namaszczone dłonie do dawania
A usta do głoszenia
I tak oto od wieków Skarb ten jest przekazywany
Tysiącom serc, które okazały się wrażliwe
Bo tu w końcu nie chodzi o siły i poklask
Lecz o służbę, pokorę i miłość
Dlatego wołam dziś do Ciebie o Boże uwielbienie swoje
Za dar tak wielki i niezasłużony
Za to, że z pośród swego ludu wybierasz takich,
Którzy jak gliniane naczynia, delikatni
Przekazują nam Ciebie. Amen.

