Rozważania o Męce naszego Pana oczami Maryi
Za nami już pierwsza Niedziela Wielkiego Postu, a zarazem pierwsze w tym roku nabożeństwo Gorzkich Żali. To piękne nabożeństwo ma nam pomagać przeżywać Mękę naszego Pana, by móc w niej uczestniczyć, by jeszcze bardziej zbliżyć się do Jezusa. Jest to także okazja do spojrzenia na Mękę Jezusa z różnych perspektyw. Ponieważ mam ten zaszczyt głosić w tym roku tak zwane kazania pasyjne w czasie Gorzkich Żali, dlatego będę chciał również z Wami podzielić się moimi rozważaniami.
W tegoroczne rozważania chcemy zaprosić szczególnego przewodnika. W czasie Męki Jezusa obecna przecież była cały czas Matka Jezusa – Maryja. Choć Jej postać była milcząca i ukryta, Ona razem z Jezusem cierpiała i razem z Nim podążała na Krzyż.
Dlatego Maryja może nam pomóc być jeszcze bliżej Jezusa, Ona może nas wprowadzić głębiej w perspektywę Jego Męki.
Maryjo, Matko Bolesna, bądź z nami i prowadź nas do Twego Syna.
Z Ewangelii według Św. Jana:
,,Wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go i zaprowadzili najpierw do Annasza. Był on bowiem teściem Kajfasza, który owego roku pełnił urząd arcykapłański. Właśnie Kajfasz poradził Żydom, że warto, aby jeden człowiek zginął za naród. A szedł za Jezusem Szymon Piotr razem z innym uczniem. Uczeń ten był znany arcykapłanowi i dlatego wszedł za Jezusem na dziedziniec arcykapłana, podczas gdy Piotr zatrzymał się przed bramą na zewnątrz. Wszedł więc ów drugi uczeń, znany arcykapłanowi, pomówił z odźwierną i wprowadził Piotra do środka. A służąca odźwierna rzekła do Piotra: «Czy może i ty jesteś jednym spośród uczniów tego człowieka?» On odpowiedział: «Nie jestem». A ponieważ było zimno, strażnicy i słudzy rozpaliwszy ognisko stali przy nim i grzali się. Wśród nich stał także Piotr i grzał się [przy ogniu]. Arcykapłan więc zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę. Jezus mu odpowiedział: «Ja przemawiałem jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi. Potajemnie zaś nie uczyłem niczego. Dlaczego Mnie pytasz? Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem. Oto oni wiedzą, co powiedziałem». Gdy to powiedział, jeden ze sług obok stojących spoliczkował Jezusa, mówiąc: «Tak odpowiadasz arcykapłanowi?» Odrzekł mu Jezus: «Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?» Następnie Annasz wysłał Go związanego do arcykapłana Kajfasza.
A Szymon Piotr stał i grzał się [przy ogniu]. Powiedzieli wówczas do niego: «Czy i ty nie jesteś jednym z Jego uczniów?» On zaprzeczył mówiąc: «Nie jestem». Jeden ze sług arcykapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, rzekł: «Czyż nie ciebie widziałem razem z Nim w ogrodzie?» Piotr znowu zaprzeczył i natychmiast kogut zapiał.
Po pojmaniu i przesłuchaniu przez Annasza, Jezusa zaprowadzono do domu Kajfasza. Czyniono wszystko, by jak najbardziej upokorzyć Jezusa, by zbadać Jego winę, by doprowadzić do przyznania się Jezusa, by Jezus odwołał wszystko to co powiedział i uczynił.
I choć w Ewangelii, nie ma szczegółowego opisu jak wyglądało przesłuchanie Jezusa w domu Kajfasza, to wiemy, że nie były to proste dla Jezusa chwile.
W tym wszystkim uczestniczyła także Maryja, zawsze z boku, w ukryciu, ale z zatroskaniem i bólem w sercu.
W naszej pielgrzymce po wydarzeniach z Męki Jezusa będzie wielką pomocą również bł. Katarzyna Emmerich, niemiecka mistyczka, która otrzymała objawienia dotyczące wielu wydarzeń zapisanych na kartach Pisma Świętego. W swoich objawieniach zapisała jak wyglądało spotkanie Jezusa u Kajfasza oraz obecność Maryi w czasie tego wydarzenia.
Według tej wielkiej mistyczki Maryja odczuwała wszystkie cierpienia Jezusa, modliła się za katów swego Syna i cały czas chciała być blisko Jezusa. To Jan przynosi wieść o przesłuchaniach Jezusa, a Maryja pośpiesznie udaje się pod dom Kajfasza, bo chce trwać przy swoim Synu. W drodze do domu Kajfasza ludzie, których spotykała, poznali kim jest i dokuczali Maryi, a Ona jak Jezus przyjmowała wszystko w milczeniu.
Bł. Katarzyna zapisała, że Maryja niedaleko domu Kajfasza zobaczyła cieśli, którzy przygotowywali Krzyż dla Jezusa. Według jej objawień krzyże dla dwóch łotrów miały być już wcześniej przygotowane, natomiast Krzyż dla Jezusa przygotowywano pośpiesznie przed Jego Męką.
Maryja, kiedy dotarła na plac przed domem Kajfasza, a warto wspomnieć, że udała się tam wraz z Janem i Marią Magdaleną, którzy cały czas Jej towarzyszyli, spotyka płaczącego Piotra, który przed chwilą zaparł się Mistrza. To spotkanie jest pełne bólu i wstydu, który rysuje się na twarzy Piotra.
Następnie Jan prowadzi Maryję pod miejsce uwięzienia Jezusa w domu Kajfasza. Tam Maryja usłyszała bolesne szlochanie Jezusa i prześmiewcze słowa żołnierzy. Bł. Katarzyna zapisała, że Maryja podczas tych wszystkich wydarzeń była bardzo spokojna, poważna, pełna majestatu i godności i choć trudne przeżywała chwile, ulgę przynosiła Jej świadomość bliskości Syna.
Maryja, Matka Bolesna w tym wydarzeniu, pokazuje nam kierunek naszego życia. Zawsze trzeba iść za Jezusem, nawet wtedy, kiedy odczuwamy cierpienie i ból, a zwłaszcza wtedy.
Maryja choć ogromnie cierpiała, to milczała, modliła się, rozważała w sercu. Współcierpiała z Jezusem, była towarzyszką Jego Męki. A my jesteśmy zaproszeni do tego samego towarzyszenia.
A czego uczy nas dom Kajfasza?
- wytrwałej modlitwy
- podążania za Jezusem wbrew wszystkim
- pragnienia bycia blisko Jezusa, żeby Go słyszeć, żeby Go czuć, żeby móc Go dotknąć
- znoszenia cierpień w cichości swego serca
Zobaczcie, Maryja mogła się przeciwstawiać ludziom, którzy uwięzili Jej Syna, mogła szlochać z bólu, ale nie robiła tego, bo wiedziała, że prawdziwy uczeń Jezusa, to ten, który potrafi zaprzeć się samego siebie, wziąć swój krzyż, iść za Jezusem i Go naśladować.
Maryjo, Matko Bolesna,
Maryjo, Matko z domu Kajfasza, bądź z nami, wskazuj nam drogę do Jezusa, ucz nas przyjmować wszystko w sercu, ucz nas trwania przy Jezusie, pomóż zrozumieć ogrom Jego cierpienia i wprowadź nas w Jego Mękę, byśmy mogli być ożywieni Jego dziełem…
Gaudete!

