Po wielu dniach świętego czasu pokutowania
Liturgia zmieniła barwy rozmyślania
Od piątej niedzieli Wielkiego Postu
Nadszedł czas, by zanurzyć się w krew
To ten moment, kiedy Męka przemawia jeszcze mocniej
Lud wierny wezwany jest do rozważania
Ale gdy staję w kościele, okazuje się szybko, że ten znak najważniejszy zostaje zasłonięty.
Nie ma go! Dlaczego? Dlaczego akurat teraz, gdy trzeba nad nim myśleć, ktoś osłonił go fioletowym materiałem? Dlaczego został mi zabrany?
Panie, wiszący na krzyżu, na tym znaku dziś niewidocznym. Czy aż tak mocno musi to dotrzeć do mnie, że znak ten pełen miłości zostaje zabrany?
Panie wiszący na krzyżu, na tym znaku zasłoniętym. Czy aż tak nas kochasz, że nie chcesz, by znak ten nam spowszedniał?
Krzyż jest znakiem każdego chrześcijanina. Jest znakiem zwycięstwa i wielkiej nadziei. Ale niestety przez to, że jest wszędzie, łatwo o nim zapomnieć.
Ten czas pasyjny, rozpoczęty w Kościele to sprawdzian wiary. To pytanie, czy ten znak jest w moim życiu. Co ten znak we mnie robi? A może czego nie robi?
Czy w ogóle zauważyłem, że go nie ma? Zwróciłem uwagę, że został zabrany?
Wiem, że trzeba się teraz przygotować do Świąt Paschalnych, do Wielkiego Piątku i adoracji krzyża. Ale tu jest coś więcej niż przygotowanie.
To zasłonięcie krzyża to wzbudzenie tęsknoty za Panem. To wezwanie do większej miłości i szacunku wobec krzyża.
Przecież bez niego nic by nie było. Bez tego drewna nie byłoby tych wielu myśli, które kierujemy do Boga.
Jezus daje się zawiesić na nim, bo wie, że to jedyna dla mnie nadzieja. Krzyż to lina z nieba zrzucona dla mnie. Wisi cały czas, by pociągać mnie ku górze, lecz czasem musi zniknąć, bym przypomniał sobie jak jest potrzebna, jak jej brakuje.
Kościół zasłania krzyże w czasie pasyjnym według starożytnej tradycji, lecz nie jest to tylko zwykły obrzęd, lecz wezwanie dla wszystkich. Oto ten zasłonięty krzyż woła: przypomnij sobie o mnie! Zatęsknij!
O Panie wiszący na tym znaku, chcę zatęsknić, chcę się zakochać, bo tylko w ten sposób mogę być bliżej Ciebie w tym czasie.
Niech ten znak, który teraz został mi zabrany, w Wielki Piątek powróci z mocą, bym przyjął Go ponownie do swojego życia i uczynił sztandarem codzienności!

